Image Map
A zombie is coming! Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Mała stacja benzynowa
Autor Wiadomość
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-03-03, 21:16   

Zombiak spadł na ziemie, jednak jego głowa ani nic w tym rodzaju nie zostało odcięte. Po prostu upadł w wyniku siły uderzenia. Zaczął się poruszać i warczeć na ziemi, wystawiając swoje łapska w kierunku rudowłosej. Było coraz ciężej, gdyż po chwili zaczęły podchodzić do niej kolejne dwa zombie, a jeden z nich przewrócił się o tego leżącego i zaczął wyciągać swoje łapska w kierunku Lounarie. Niestety złapał jej lewą nogę, tym samym ograniczając jej ruchy i... no unieruchamiając ją.

Wtem, widząc, że jej właścicielka jest w tarapatach nadeszła Imala i zaczęła piszczeć przeraźliwie głośno, które przez to się nią zainteresowały, a ten, który wciąż był na nogach ruszył w jej kierunku.
 
   Podziel się na:  
Lounarie de Coudray 
Lama Lou


24



Grafik 3D

Wysłany: 2016-03-03, 21:34   

Wszystkie znane jej przekleństwa zaczęły jej się pchać na usta, kiedy martwiak złapał jej nogę. Nie wypowiedziała jednak żadnego, starając się wymyślić jakieś wyjście z tej sytuacji. Szarpać się nie było sensu. Uniosła więc łopatę najwyżej jak mogła "ostrzem" skierowanym do dołu i starała się uciąć łeb zombiaka, który miał ją najbliżej w zasięgu zębów. Celowała mniej więcej w środek szyi. Potem spróbowałaby tego samego z tym drugim. Nagle usłyszała Imalę. No co za durny pies. Jak już ucieka to niech będzie cicho, a nie ściąga na siebie martwiaka, z którym pewnie sobie nie poradzi sama i w końcu przybiegnie zaraz po pomoc. Musi jak najszybciej pozbyć się tej leżącej dwójki, a potem pomóc temu rudemu głupkowi. Za to Lou dowiedziała się przez to jednej ciekawej rzeczy o sztywniakach. Reagują na hałas, co warto zapamiętać na przyszłe okazje. Może kiedyś będzie musiała przejść koło hordy zombie i wtedy na pewno przyda się coś, co będzie w stanie je odciągnąć w innym kierunku.
_________________

Lounarie de Coudray
Ain't it good to be on your own?
Ain't it fun you can't count on no one?
Ain't it fun?
Living in the real world…
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-03-04, 08:55   

Zombie nieco osłabł, jednak odcięcie mu glowy przy użyciu łopaty było wręcz niemożliwe. Lou powinna to sobie zapamiętać. Kolejny zombiak złapał biedną za drugą nogę, co zaskutkowało tym, że się przewróciła na plecy. Nadal miała w dłoni łopatę.
 
   Podziel się na:  
Lounarie de Coudray 
Lama Lou


24



Grafik 3D

Wysłany: 2016-03-04, 15:34   

Cóż, skoro to nie zadziała, to trzeba będzie spróbować czegoś innego. Tylko co zadziała na te parszywe stwory. W czasie, gdy się nad tym zastanawiała, drugi zombie chwycił jej drugą nogę, tym samym sprawiając, że znalazła się z pozycji horyzontalnej. Nie miała na to najmniejszej ochoty, tym bardziej, kiedy obok kręciła się trójka martwiaków i nie wiadomo, czy gdzieś w okolicy nie ma ich więcej. Skoro plany dekapitacji nie powiodły się, stwierdziła, że lepiej będzie najpierw uwolnić się od trzymających ją rąk, a dopiero potem myśleć nad tym, jakim sposobem taka mała osoba jak ona mogłaby się pozbyć tej zgrai. Spróbowała wyszarpnąć nogę, która była w uścisku osłabionego zombie. Potem uniosła się na tyle, na ile mogła i machnęła łopatą na najbliższy łeb martwiaka. Może udałoby jej się go uszkodzić na tyle, żeby móc spróbować wyszarpnąć drugą nogę.
_________________

Lounarie de Coudray
Ain't it good to be on your own?
Ain't it fun you can't count on no one?
Ain't it fun?
Living in the real world…
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-03-04, 17:28   

Niestety Lou nadal była unieruchomiona przez dwie sztywne kreatury, a próba uwolnienia się niestety się nie powiodła. Dopiero dość mocne uderzenie łopatą w głowę jednego z nich sprawił, że poczuła na jednej nodze jak gnijąca ręka martwego się rozluźnia. Krew jak i wszelkie płyny mózgowe prysnęły na ubrania i twarz dziewczyny, oczywiście całą ją brudząc. Zaraz po tym oczywiście krew zaczęła cieknąć z głowy zmarłego. Zapach też nie należał do przyjemnych, a teraz w dodatku można było poczuć go o wiele bardziej niż wcześniej, jednak Lounarie nie powinna się tym teraz przejmować.
Kolejną kwestią był zombiak, który teraz leżał pod ciałem wcześniejszego (tego, którego przed chwilą unicestwiła rudowłosa) i wyglądał naprawdę żałośnie. Jednak nadal trzymał nogę kobiety.

Imala w tym czasie zaczęła uciekać od martwiaka, który był jeszcze na nogach w głąb lasu, a ten oczywiście powlókł się za nią. (chodzi o tego, na którego wcześniej wyła)
 
   Podziel się na:  
Lounarie de Coudray 
Lama Lou


24



Grafik 3D

Wysłany: 2016-03-04, 17:49   

Głowa sztywniaka rozpadła się jakby uderzyła w arbuza. Dziewczyna była cała upaprana jego krwią i innymi wydzielinami, jednak aktualnie miała lepsze rzeczy do roboty niż narzekanie na to. Zapach też do najprzyjemniejszych nie należał, trochę zbierało jej się na wymioty, jednak udało jej się opanować. Lou stwierdziła, że skoro takie uderzenie zadziałało na jednego martwiaka, to z drugim powinno być podobnie, więc znowu uniosła łopatę i starała się zakończyć żywot drugiego martwiaka, który wyglądał teraz naprawdę żałośnie, jednak nie mogła sobie pozwolić na współczucie, w końcu ten zombie chciał ją zjeść, a tego nie mogła mu wybaczyć. Dalej martwiła się co z Imalą. Powinna dać radę uciec, ale jak za daleko pobiegnie może trafić na jakiegoś innego sztywnego i wtedy miałaby dużo większe kłopoty niż teraz.
_________________

Lounarie de Coudray
Ain't it good to be on your own?
Ain't it fun you can't count on no one?
Ain't it fun?
Living in the real world…
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-03-04, 18:00   

Lou udało się pozbyć i drugiego truposza, jednak trochę się przy tym zmęczyła. Zresztą, nie tylko zmęczyła a najadła sporo stresu. Psa nie było nigdzie widać na horyzoncie. Pobiegł w stronę lasu... tylko gdzie może teraz być?
 
   Podziel się na:  
Lounarie de Coudray 
Lama Lou


24



Grafik 3D

Wysłany: 2016-03-04, 18:18   

Zmęczona machaniem tą przeklętą łopatą, wstała i rozejrzała się dookoła. Nigdzie nie widziała Imali. Ba nawet trzeciego martwiaka nie było widać. Wiedziała tyle,że pies pobiegł w stronę lasu, więc obróciła się w jego stronę i stwierdziła, że zaryzykuje. Wydała z siebie przeciągły gwizd. Zwykle ta ruda bestia przybiegała do niej na ten dźwięk, ale czy Imala i sztywniak dalej byli w zasięgu słuchu? zaczęła odliczać czas, jaki mniej więcej upłynął po jej zawołaniu. jeśli nie zobaczy ich w ciągu 3 minut to sama ruszy na poszukiwania. Jednocześnie Lou uznała, że lepiej będzie się trochę przemieścić, więc znowu podeszła pod ścianę budynku i tym razem oparła się o nią, żeby chociaż trochę odpocząć, kiedy będzie czekać na rezultaty gwizdu. Dalej miała w rękach ciężką łopatę, więc jej koniec oparła o ziemię. Musi oszczędzać energię, skoro zaraz prawdopodobnie przybiegnie Imala, a za nią głodny zombie.
_________________

Lounarie de Coudray
Ain't it good to be on your own?
Ain't it fun you can't count on no one?
Ain't it fun?
Living in the real world…
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-03-04, 20:07   

Imala niestety się nie pojawiła nawet po upływie trzech minut. Lounarie zaczęła czuć się już lepiej - zmęczenie minęło. Jednak co z jej psem?

Okolica wydawała się spokojna - to znaczy nie było na horyzoncie żadnego truposza.
 
   Podziel się na:  
Lounarie de Coudray 
Lama Lou


24



Grafik 3D

Wysłany: 2016-03-05, 14:55   

Imala dalej się nie pojawiła. Głupi pies, czego pobiegła prosto przed siebie, kiedy zawsze lata w kółko i nie oddala się aż tak, żeby nie słyszeć gwizdu. Cóż, trzeba będzie po nią iść, tylko czy da radę ją dogonić? Odepchnęła się od ściany, zarzuciła łopatę na ramię i ruszyła w stronę lasu. Poświęci 15 minut i jak ich nie znajdzie to wróci na stację. Ściemniało się, a ona nie miała najmniejszej ochoty szlajać się sama po ciemnym lesie. Nie dość, że prawie nic by nie widziała to jeszcze mogłaby się wywalić o jakiś durny korzeń, gdyby musiała uciekać. Przed apokalipsą uwielbiała lasy, ale teraz stały się zbyt zdradzieckie. Do tego wszystkiego zaczynała być naprawdę głodna, więc niedługo zdradzałaby swoją pozycję przez burczący brzuch.
_________________

Lounarie de Coudray
Ain't it good to be on your own?
Ain't it fun you can't count on no one?
Ain't it fun?
Living in the real world…
 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo



Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci

  
ROZUMIEM


Za grafikę na forum odpowiedzialna jest Lou. Kodowanie Lex i Kelly.
Oficjalne otwarcie: 19.02.2016r.