Image Map
A zombie is coming! Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Mała stacja benzynowa
Autor Wiadomość
Kelly McCarthy 
Psycho.


21 lat



Rana postrzałowa (opatrzona)

Kelnerka

Wysłany: 2016-02-15, 14:04   Mała stacja benzynowa

Mała stacja benzynowa to bardzo łatwy cel dla wszystkich którzy mają nadzieję na znalezienie zapasów. Szybko jednak wszystko co przydatne zostało splądrowane i znajdziemy tutaj tylko kilka na pozór nieprzydatnych puszek z psim lub kocim jedzeniem.
Tylko dla odważnych!
 
   Podziel się na:  
Lounarie de Coudray 
Lama Lou


24



Grafik 3D

Wysłany: 2016-02-21, 16:57   

Lounarie udało się zawędrować aż do tego miejsca. W międzyczasie związała długie do pasa włosy w warkocz. Imala, o dziwo, dalej z nią była, chociaż Lou jak ostatnia sierota pogubiła połowę rzeczy, które udało jej się wcześniej wynieść ze swojego mieszkania. Zawrócić nie mogła, bo jeszcze by ją spakowali do jednego z tych zapchanych ludźmi wozów, więc trzeba będzie znaleźć coś przydatnego w okolicy. Skoro już była przy stacji benzynowej, to stwierdziła, że warto ją jednak przeszukać. Może jednak znajdzie coś, czego nikt inny wcześniej nie splądrował. Ostrożnie podeszła do drzwi i weszła do środka. W ręce trzymała już scyzoryk, w końcu nigdy nie wiadomo, czy ktoś nagle skądś nie wyskoczy.Imala na razie zajęła się wąchaniem jakiejś kępki trawy, jednak, kiedy Lounarie otworzyła drzwi cicho potruchtała i wepchnęła się do budynku. Kiedy znalazły się już w środku, Lou zaczęła się rozglądać dookoła. Szukała czegokolwiek przydatnego - miała tylko scyzoryk i tuńczyka. Wodę zgubiła, więc przydałoby się znaleźć chociaż jakąś pustą i w miarę czystą butelkę - mogłaby wtedy nalać do niej kranówki, zawsze to coś do picia. Innymi rzeczami też by nie pogardziła, jednak na razie skupiła się na zdobyciu chociaż odrobiny cieczy zdatnej do picia.
_________________

Lounarie de Coudray
Ain't it good to be on your own?
Ain't it fun you can't count on no one?
Ain't it fun?
Living in the real world…
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-02-21, 17:18   

Stacja rzeczywiście była mała - wiadomo, dystrybutor, dach i jak mniejszy budynek w którym pewnie dawniej siedziało kilka osób obsługujących stacje. Drzwi do budynku z jednej strony były otwarte na oścież, a zaraz przy nich ciągnęła się smuga krwi. Tylko czyja to była krew?
Okolica wydawała się zadziwiająco spokojna, czasem było tylko słychać kilka strzałów z bardzo daleka i nic poza tym.

Lou ruszy w kierunku stacji?
 
   Podziel się na:  
Lounarie de Coudray 
Lama Lou


24



Grafik 3D

Wysłany: 2016-02-21, 18:12   

Widząc smugę krwi Lou zawahała się. Rozejrzała się dookoła, jednak nic nie przykuło jej uwagi na dłużej. Stwierdziła więc, że warto podejść do stacji, skoro gdzieś daleko słychać strzały to może to miejsce jest puste? -Waruj! - Szepnęła rozkazująco do Imali, a sama ostrożnie podeszła do smugi krwi i jeszcze raz rozejrzała się dookoła. Nie dotykała krwi, w końcu kto wie do kogo to należało i gdzie ta osoba się szlajała? Ostrożnie podeszła do ściany budynku, po czym spojrzała na krew i oceniła jej świeżość i kierunek w którym prawdopodobnie ciągnięto ciało. Co prawda niezbyt się na tym znała, ale może uda jej się jakoś to określić.
_________________

Lounarie de Coudray
Ain't it good to be on your own?
Ain't it fun you can't count on no one?
Ain't it fun?
Living in the real world…
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-02-21, 19:21   

Stara krew. Nic ciekawego, pewnie należy do jakiegoś zombiaka.
Zaczynało się ściemniać tak więc rozsądnie byłoby znaleźć dla siebie jakieś miejsce aby przeczekać noc. Pozostała tylko jedną kwestia, zabezpieczenie miejsca. Jak więc poradziła sobie z tym Lou?

Jeśli weszła do środka, to pewnie mogło jej się rzucić w oczy pewne zdjęcie.

Miejsce wręcz idealnie nadawało się do spędzenia w nim nocy, oczywiście pomijając chaos i bałagan w pomieszczeniu.
 
   Podziel się na:  
Eleyn White 


szesnaście


Uczennica

Wysłany: 2016-02-21, 19:55   

El od dawna nie spędziła spokojnej nocy. Mimo wielu opuszczonych budynków jakie mijała na swojej drodze ani jeden nie wydał się jej na tyle przyjazny, by mogła tam spędzić noc. Nie, to nie trupów bała się najbardziej. Niejednokrotnie widziała jak ludzie są okrutniejsi w tych czasach. A trup? Mimo, że się poruszał to był tylko trupem. Spokojnie można go zmylić, lub po prostu zignorować. Problem pojawia się dopiero jeśli są one w większej grupie. Oczywiście z jej posturą, siłą i totalnym brakiem pojęcia jak się eliminuje takie trupy, pewnie starcie z beznogim umarłym skończyłoby się dla niej tragicznie. Krocząc bokami cały czas nasłuchiwała tego, co się dzieje w okolicy. Gdzieś daleko padały szczały, a gdzieś indziej tylko jęki jakiegoś chodzącego trupa. Zmieniło się to, gdy w jej polu widzenia pojawiła się stacja, a przy niej zarys jakieś postaci i chyba jakiegoś zwierzaka. Mogła się oczywiście mylić, była zbyt daleko a to wszystko mogło się jej tylko zdawać.
To mógł być tylko zwykły trup i wygłodniały kundel, który stoi i ujada koło niego, albo druga opcja, któryś z ocalałych znalazł sobie świetne miejsce na nocleg. Tylko z którego spotkania El bardziej by się ucieszyła? Niby dawno z nikim nie przebywała, aczkolwiek nie potrafiłaby zaufać zapewne napotkanej osobie. Ścisnęła mocniej kij w swojej ręce i podeszła bliżej, na tyle by móc ją obserwować. Nie zdawała sobie jednak sprawy, że pies może łatwo ją wyczuć. Pomimo zaistniałej sytuacji i końca świata, ona nadal była dzieckiem i nie radziła sobie tak dobrze jak inni.
Co było widać po stanie jej ubrań, po tym iż czuła się słabo, oraz nie całkiem potrafiła się odnaleźć w tej chorej sytuacji. Jak wiele by dała by zjeść coś ciepłego i położyć się w suchym i bezpiecznym miejscu. Nawet na parę sekund, by nie tylko zregenerować swoje siły fizyczne, ale i zyskać trochę poczucia normalności.
 
   Podziel się na:  
Lounarie de Coudray 
Lama Lou


24



Grafik 3D

Wysłany: 2016-02-21, 20:16   

Zaczęło się ściemniać, więc skoro to miejsce wyglądało na w miarę bezpieczne, to stwierdziła, że zostanie tu na noc i najwyżej rano pomyśli co dalej. Zajrzała do środka i w oczy rzuciło jej się zdjęcie. Zanim jednak do niego podeszła, obróciła się, żeby zawołać Imalę, jednak ta miała postawione na baczność uszy, wgapiała się w jeden punkt, a końcówka ogona ruszała się na boki. Cóż, jeśli byłby to zombiak, to pewnie zaczęłaby warczeć, więc musi to być jakiś człowiek. Podeszła kilka kroków do Imali i obróciła się w stronę w którą wgapiał się ten wredny rudzielec. Scyzoryk miała w dłoni, którą schowała za nogą tak, żeby to wyglądało w miarę naturalnie.
-Podkradanie się do psa nie ma zbytnio sensu. - Skomentowała zachowanie nieznajomej. Niezbyt dobrze widziała jej twarz, widziała tylko sylwetkę i to, że ma w dłoniach jakiś kij. Niezbyt dobrze dla Lou, gdyby nieznajoma chciała zaatakować. Miała tylko scyzoryk, który ma dużo mniejszy zasięg niż taki kij. O dziwo nawet się cieszyła, że kogoś tu przywiało. Od dawna nie miała do kogo gęby otworzyć, chyba że liczy się gadanie do psa. Cóż, jeśli o psa chodzi to wypadałoby ją przywołać.
-Imala. - Powiedziała półgłosem, a pies, nieco niechętnie ruszył się w stronę Lounarie.
_________________

Lounarie de Coudray
Ain't it good to be on your own?
Ain't it fun you can't count on no one?
Ain't it fun?
Living in the real world…
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-02-21, 20:43   

Na zdjęciu widniała całkiem szczęśliwa rodzinka. Matka, ojciec oraz dwójka dzieci. Jedna dziewczynka w wieku ośmiu-dziecięciu lat i starszy chłopak, który mógł mieć może szesnaście wiosen.
Stacja benzynowa miała też oczywiście zaplecze, do którego drzwi były zamknięte.

Czy dziewczęta dogadają się i będą na tyle odważne, aby otworzyć zaplecze?


//Daję wam szansę na zapoznanie się oraz ustalenie ogólnego planu działania.
 
   Podziel się na:  
Eleyn White 


szesnaście


Uczennica

Wysłany: 2016-02-21, 21:55   

Na szczęście, czy może i nieszczęście był to żywy człowiek. I pies zdawał się być własnością owego człowieka. I niestety zdołał wyczuć El mimo tak dalekiej odległości. No ale czego ona mogła się spodziewać, sama powinna dobrze wiedzieć jak dobry węch mają psy, skoro uczyli się tego nawet w szkole. Kto normalny jednak myśli o takim czymś w takiej popieprzonej sytuacji. Wyjść? Nie wyjść? Udawać, że jest trupem? Nie to chyba nie ma już sensu. Poruszyła się delikatnie wychyliła się bardziej, by ta mogła ją widzieć. Skierowała się niepewnie ku stacji cały czas trzymając w dłoniach zaciśnięty kij. Miała nadzieję, że do walki nie dojdzie, bo szans zbytnio nie miała. Gdy tak znajdowała się już na tyle blisko, ze dobrze ją widziała, mogła spokojnie określić, że ma do czynienia z kobietą. Odetchnęła z ulgą, że nie natrafiła na jakiegoś podejrzanego faceta, który mógłby chcieć za dużo... a tego nie mogła by przeżyć..
- Ki...kim..jest..
Nie dokończyła bo zdanie zostało przerwane przez mocne kichnięcie. Chyba coś ją łapało, a może to zwykłe przeziębienie? A może coś gorszego. Stanowczo potrzebuje ciepłego i suchego miejsca. A ta stacja zdawała się bardzo dobrym miejscem na nocleg. No i może znajdzie tam coś zdatnego do zjedzenia, aczkolwiek pewnie zostało już wszystko doszczętnie splądrowane. No i była jeszcze ona. Nie wiedziała nic o niej, czy raczej o jej zamiarach, których jeszcze nie poznała. Mogła jednak wykreślić to, że poza psem był tu ktoś jeszcze, bo już dawno by zobaczyła go ze swojego wcześniejszego punktu obserwacyjnego. Oczywiście może się mylić, nie widzi całego miasta, ani tego co jest w budynkach dalej. Za dużo niewiadomych ale tym razem musi zaryzykować.
 
   Podziel się na:  
Lounarie de Coudray 
Lama Lou


24



Grafik 3D

Wysłany: 2016-02-21, 22:16   

Dzieciak... To była jej pierwsza myśl, kiedy zobaczyła jak młoda jest dziewczyna. Raczej nikogo z nią nie ma, bo prędzej wyszedłby jej na spotkanie ktoś starszy. Dziewczyna wyglądała na przerażoną, więc Lou tknęły resztki sumienia.
-Jestem Lounarie, a to jest Imala - skinęła na rudą suczkę rasy syberian husky, a ta pomachała wesoło ogonem. Imala przekręciła głowę lekko w bok, język zwisał jej z otwartej paszczy. Wyglądała niegroźnie, ale jeśli dziewczyna boi się psów, to nie miałoby to żadnego znaczenia.
- Jeśli chcesz, to możesz się do nas przyłączyć, mamy zamiar zabarykadować się na noc w tym budynku - Wskazała kciukiem na budynek za sobą.
- Lepiej się pośpieszyć, zanim będzie całkiem ciemno, lepiej nie zapalać światła, nawet jeśli działa, mogłoby ściągnąć martwiaki, albo inne gadziny. - Dodała jeszcze i ostrożnie ruszyła w kierunku stacji. To, czy dziewczyna za nią pójdzie to już jest jej decyzja. Lou zamierzała wejść do stacji i przyjrzeć się zdjęciu, które wcześniej zauważyła. Imala zaczęła się kręcić, aż w końcu stwierdziła, że spróbuje szczęścia i podejdzie powoli do nieznajomej. Może jej się poszczęści i dziewczyna podrapie ją za uchem.
_________________

Lounarie de Coudray
Ain't it good to be on your own?
Ain't it fun you can't count on no one?
Ain't it fun?
Living in the real world…
 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo



Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci

  
ROZUMIEM


Za grafikę na forum odpowiedzialna jest Lou. Kodowanie Lex i Kelly.
Oficjalne otwarcie: 19.02.2016r.