Image Map
A zombie is coming! Strona Główna




Poprzedni temat «» Następny temat
Droga
Autor Wiadomość
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-03-03, 19:28   

Hoho, Barry się lekko przeliczył bo rzeczywiście nie znalazł tam niczego innego prócz wyżej wspomnianych puszek ze smaczną (?) zupą jak i owej flary. Tylko jak się tego używa?
Samochód wyglądał dość... nowocześnie. Biała skóra, drewniane wstawki na desce rozdzielczej. Cała sytuacja nie prezentowała się wyjątkowo kiepsko, bo mieli się gdzie schować w razie czego.

Było prawie południe. Przynajmniej to właśnie wynikało z pozycji słońca.

Zombie oczywiście otoczyły cały samochód i zaczęły walić w szyby po każdej stronie, te jednak nie ustępowały. Zapewne były kuloodporne, co było niesamowicie przydatne w tych czasach. Wszystko byłoby całkiem dobrze, gdyby nie to, że oboje są w nim zamknięci.
 
   Podziel się na:  
Birdie Fleur 
Don't be lasagna


24



Kasjerka w Walmarcie

Wysłany: 2016-03-05, 12:57   

Oddech już się jej chyba (?) ustabilizował, więc mogła spokojnie (przynajmniej tak spokojnie, jak tylko pozwalała jej na to horda żywych trupów otaczająca samochód) spojrzeć na konserwę. Wpatrując się w puszkę zastanawiała się przez krótki moment, czy umarlaki w takiej sytuacji zjadłyby ją w całości, czy jednak podjadły tylko trochę. Od czego to w ogóle zależało? Może mogłaby zwabić Barry'ego na dach, zepchnąć go w ich stronę uciec? Oj Birdie, niegrzeczna dziewczyno, nie wolno tak robić. Odgoniła okrutną myśl.
- Hm. Hmm. Mam nadzieję, że masz jakiś lepszy plan niż czekanie w środku aż zgłodnieją i sobie pójdą. - była przez chwilę cicho. - To znaczy, dziękuję. - odchrząknęła.
Gdyby tylko była napakowanym, czarnoskórym kulturystą, to życie byłoby łatwiejsze. A może właśnie było odwrotnie i to oni umierali szybciej?
- Jak myślisz - będą kiedyś na tyle inteligentne, żeby nacisnąć klamkę? Wiesz, ewolucja? I nim się obejrzymy, to będą startowały do parlamentu?
Próbowała rozejrzeć się przez trupy, żeby zorientować się dokładniej co w ogóle znajdowało się dookoła samochodu. Oprócz większej ilości zombie. Resztki woli walki nie ustępowały.
 
   Podziel się na:  
Barry Givnes 


38



mechanik samochodowy

Wysłany: 2016-03-05, 15:09   

Sorki, trochę się zapędziłem w ostatnim poście :D

- Nie wiem. - odpowiedział, lekko zmieszany pytaniem - One chyba nie mutują, w końcu to tylko kupa truchła.
Prawdę mówiąc Barry nigdy się nad tym nie zastanawiał. Może dziewczyna ma racje i zombie będą mutować. Miał nadzieje, że nie bo oznaczałoby to, że może być jeszcze gorzej niż jest teraz.
Nie było jednak czasu, żeby o tym rozmyślać. Trzeba znaleźć sposób, żeby się wydostać. Barry podniósł z podłogi flarę.
- Możemy spróbować użyć tego do ucieczki. - zwrócił się do blondynki. - Odpalimy ją i rzucimy przez szyberdach. Światło i dym powinny odciągnąć od nas zombie na jakiś czas, wtedy uciekniemy. W porządku?
Barry zaczął grzebać po kieszeniach, w poszukiwaniu zapałek, jednak po chwili uświadomił sobie, że ich nie ma.
- Masz może ogień? - zapytał
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-03-05, 15:31   

Walnijcie jeszcze po jednym poście. Ciekawa jestem jak sobie poradzicie.
 
   Podziel się na:  
Birdie Fleur 
Don't be lasagna


24



Kasjerka w Walmarcie

Wysłany: 2016-03-06, 23:18   

Birdie miała przebłysk geniuszu, niestety nie w tej kwestii, w której przebłysku geniuszu oczekiwać mógł Barry.
- Jeszcze niedawno nie wierzyłam w zombie. Dlaczego mam teraz nie wierzyć w ich ewolucję? Kiedyś muszą nauczyć się jak wejść na drzewo, jak wspiąć się po drabinie, jak otworzyć samochód bez wybijania szyby... - to nie powinno być chociaż trochę przerażające?
Pokręciła głową. Zapałki na start byłyby luksusem.
- Nie wyśmiej mnie, bo całe życie jeżdżę na rowerze, ale samochody nie mają czasami zapalniczek?
Wciąż się rozglądała z nadzieją, że coś jednak zobaczy, bo wolała wiedzieć w którą stronę iść, żeby nie wpakować się w większe bagno.
 
   Podziel się na:  
Barry Givnes 


38



mechanik samochodowy

Wysłany: 2016-03-08, 16:08   

- Wiesz co - zaczął. - Z doświadczenia wiem, że zwłoki się nie rozwijają, a co najwyżej rozpadają. Poza tym mamy chyba ważniejsze sprawy na głowie. Przypominam, że musimy stąd wyjść.
Barry przez cały czas kombinował, jak odpalić flarę. Grzebał po schowkach i kieszeniach, ale nie udało mu się nic znaleźć. Wtedy wtrąciła się Birdie ze swoją propozycją. Istotnie miała racje, samochody były zazwyczaj wyposażone w zapalniczki. Zrobiło mu się trochę głupio, że sam nie wpadł na ten pomysł.
- Można spróbować użyć zapalniczki, ale nie jestem przekonany co do tego czy będzie działać. - odpowiedział. - Przekręć kluczyk w stacyjce.
Poczekał, aż dziewczyna wykona polecenie, potem wcisnął zapalniczkę i modlił się, żeby zadziałała.
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-03-09, 16:15   

Auto oczywiście odpaliło, co znaczy tyle, że jest sprawne. Jednak jest pewien problem - nie ma w nim benzyny. Tak więc nie da się nim nigdzie wyjechać. Można też zauważyć, że auto już długo jechało bez niej - w sensie na "oparach". Teraz jednak nie ruszy.
 
   Podziel się na:  
Birdie Fleur 
Don't be lasagna


24



Kasjerka w Walmarcie

Wysłany: 2016-03-09, 16:36   

- Miesiąc temu z doświadczenia wiedziałam, że martwi ludzie nie ruszają się i nie jedzą tych żywych - a jednak! - przypomniała mu, bo chyba się zagalopował. Nie igraj z ogniem Barry, nigdy nie wiadomo kiedy jakiś psychopata wbije ci nożyczki w krtań, a Birdie nie sprawiała wrażenia w pełni poczytalnej. Może ten różaniec to tylko przykrywka?
Spokojnie wykonała jego polecenie z pokerową twarzą, chociaż ze względu na jej absolutnie zerowe umiejętności jeżeli o prowadzenie samochodu chodzi i talent do robienia z siebie kompletnej idiotki - przekręcenie kluczyka w stacyjce wcale nie było takim hop siup. Zamarła.
- I jak to działa? Albo nie działa? - z naciskiem na to drugie.
_________________

Jakiś głęboki tekst.
 
   Podziel się na:  
Barry Givnes 


38



mechanik samochodowy

Wysłany: 2016-03-11, 19:34   

- To prawda, - odpowiedział. - miesiąc temu się nie ruszały... ale to jeszcze nie oznacza, że za miesiąc będą łazić po drzewach.
Barry bronił się jak mógł, żeby nie przyznać dziewczynie racji i pomimo, że kończyły mu się argumenty, zamierzał twardo obstawać przy swoim, przecież nie będzie go jakaś blondyna pouczała!
W czasie, gdy rozmawiali, zapalniczka na pewno zdążyła się już nagrzać, trzeba więc było przejść do realizacji planu.
- Posłuchaj. - zwrócił się do dziewczyny. - Odpalę flarę i wyrzucę ją przez szyberdach, gdy zombie zaczną się koło niej złazić, uciekaj najszybciej jak tylko potrafisz w stronę lasu. Gotowa?
Nie czekając na odpowiedz, podpalił lont zapalniczką, wychylił się przez szyberdach i rzucił flarę, w kierunku przeciwnym do tego, w którym planowali biec. Barry wiedział, że jego plan nie jest doskonały, ale lepszego nie miał, a nie było czasu na wymyślanie lepszego.
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-03-11, 21:44   

Barry troszkę zmarnował flarę - kiepsko zresztą rzucać coś takiego podczas dnia. Jednak kto chciałby siedzieć tyle czasu w samochodzie? Kilka zombiaków podążyło za światłem, jednak nie wszystkie. Wciąż z jednej strony drzwi były oblegane. Cóż. Flara nie została zauważona jedynie przez grupę martwych, jednak jak na razie pewna osoba nie dawała o sobie znać.
 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Za grafikę na forum odpowiedzialna jest Lou. Kodowanie Lex i Kelly.
Oficjalne otwarcie: 19.02.2016r.