Image Map
A zombie is coming! Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Kąpielisko
Autor Wiadomość
Kelly McCarthy 
Psycho.


21 lat



Rana postrzałowa (opatrzona)

Kelnerka

Wysłany: 2016-02-26, 12:40   Kąpielisko

Mała plaża zaraz przy rzecze Hudson. Nie ma tutaj nic, prócz piachu i kilku nieumarłych tuż przy samej wodzie.
Przed apokalipsą nie było pogody na plażowanie, także nie znajdziemy tutaj kompletnie nic. Może za wyjątkiem zakopanych pod piachem śmieci.
_________________




You can't kill them all. They're already dead.


 
   Podziel się na:  
Eleanor Hill 


17



Uczeń

Wysłany: 2016-06-07, 21:52   

Oddalając się od miasta Hill napotyka na plażę. Wystarczyło aby spojrzał na walące się śmieci by stwierdził, że w panice wszyscy pozostawili tutaj niepotrzebne przedmioty. Nie dziwił im się w końcu gdyby sam znienacka dowiedziałby się o tym to nie obchodziłyby go zbędne przedmioty lecz coś lub ktoś co jest dla niego cenny. Właściwie to stracił już coś cennego, a było to jego oko. Jednakże teraz obawiał się o jakąkolwiek żywność. Póki co nie odczuwał pragnienia czy głodu tak bardzo, jednak wolał na wszelki wypadek zabezpieczyć się przed ewentualnym zajściem takiego problemu. Zaczął chodzić po plaży i rozglądać się za żywnością. Nie była to zbyt przyjemne zajęcie, dla chłopaka z jednym okiem wystarczająco coś ciężko znaleźć, a w piasku może być tylko gorzej mimo związanych z tym trudności nie przestał przeszukiwać plaży.
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-06-08, 19:22   

Niebo było zasnute chmurami, jednak nie zapowiadało się na razie, żeby miało padać. Rzeka leniwie płynęła w swoim korycie, a niegdyś piękna i zadbana plaża teraz przedstawiała sobą opłakany stan. Wszędzie walało się pełno śmieci, a przy lini wody można było zobaczyć grupkę sztywnych. Była ich czwórka i to w nie najgorszym stanie. prawdopodobnie były one dosyć świeże. Nie trzymały się blisko siebie i gdyby chłopak chciał to mógłby je po kolei po cichu wyeliminować - może warto sprawdzić, czy mają przy sobie coś przydatnego? Na razie poszukiwania chłopaka zdały się na nic. Wszędzie pełno śmieci, albo rozniesionych koszyków piknikowych z psującą się już żywnością. Nie był to zbyt przyjemny widok, a i zapach pozostawiał wiele do życzenia.

Zaryzykujesz walkę ze sztywnymi, czy dalej będziesz przeszukiwał plażę?
 
   Podziel się na:  
Eleanor Hill 


17



Uczeń

Wysłany: 2016-06-08, 20:23   

Chłopak był świadomy tego, że nie jest zbyt silny, w końcu zarabiał na kradzieżach, a nie na bójkach. Gdyby był na tyle silny jego oprawca doznałby czegoś boleśniejszego niż doświadczonej śmierci przez nóż. Mimo wszystko Hill czuł, że musi się przekonać o swojej sile i będzie tak czy siak musiał spróbować, a jak nie teraz to i tak będzie musiał zrobić to później. Nigdy nie zdarzyło mu się zabić szwendacza, a co dopiero zaatakować gdyż wcześniej ich po prostu nie napotkał. Zacisnął prawą rękę w której trzymał pałkę teleskopową i zaczął skradać się do najbliższego zombiaka mimo wszystko po drodze patrzył na trzy inne zombi, które były niedaleko w końcu nie chciał by go zauważono wtedy na pewno nie miałby szans. Najpierw zaatakował go w nogi, miał nadzieję go podciąć by wsiąść większy zamach. W ten, kiedy on się przewrócił chłopak wziął zamach i uderzył go w głowę i nie zaprzestał, kiedy nie uznał, że zginął.
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-06-08, 21:43   

Zombie nie zauważyły go, kiedy się przekradał, jednak podcięcie go nie było najlepszym pomysłem. Upadając na śmieci walające się po plaży zombie narobił trochę hałasu, który ściągnął uwagę reszty jego kolegów. Zombie prawie natychmiast chwycił chłopaka za nogę, jednak po chwili, kiedy oberwał kilka razy w głowę, rozluźnił uścisk. Eleanor nie miał jednak zbyt dużo czasu na odpoczynek. Kolejny zombie właśnie wchodził w jego zasięg. A kolejna dwójka była już niedaleko.

Jeden zombie załatwiony,co zrobisz dalej? Spróbujesz uciekać, czy zmierzysz się z resztą koleżków zabitego zombie?
 
   Podziel się na:  
Eleanor Hill 


17



Uczeń

Wysłany: 2016-06-09, 08:03   

Hill był zdezorientowany, nie pomyślał, że może nastąpić taki rozwój sytuacji. Po chwili jednak zaczął uciekać w stronę przeciwną od zombi wzdłuż plaży. Miał ochotę na początku skoczyć do wody lecz nie zrobił tego z kilku powodów. Nie miał siły na pływanie i nie umiał pływać. Poza tym nadal mu zależało na zapasach więc nic by mu nie dało wciągnięcie ich do wody. W czasie biegu wpadł jeszcze na jeden pomysł. Jeżeli zauważył, że zombi przestały go gonić to zaczął on kopać 6 dołków na wysokość kostek i długość stopy. Butem zrobił kółko wokół swoich dołków, nie chciał przez przypadek w nie wpaść. Pierwsze trzy dołki były obok siebie, drugie zaś były za nimi też obok siebie.
Lepiej zabić leżącego zombi niż takiego na nogach powalić - Pomyślał sobie drapiąc się nerwowo po głowię. Gdy już swoje dzieło ukończył starał się wrócić z miejsca skąd przybiegł.
  
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-06-10, 21:15   

Eleanor biegł dosyć długo, żeby pozbyć się ogona w postaci zombie, które niestrudzenie za nim podążały. Myślałby kto, że potrafią się tak szybko poruszać... Zwykle były flegmatyczne, ale kiedy zwietrzyły ofiarę to nie dawały za wygraną i podążały za nią. Na chwilę odstawił zombie w trochę większy dystans, jednak powoli zaczynał tracić oddech i zwalniać, przez co zombie powoli zmniejszały dzielący ich dystans. Niestety Eleanor nie miał jak zatrzymać się i zrealizować swojego planu. Zombie były uparte i do tego mogły biec za nim przez cały dzień. Jeśli chłopak spojrzał za siebie mógł zobaczyć, że jeden z zombie wysforował się przed inne zombie, a pozostała dwójka została trochę za nim.
 
   Podziel się na:  
Eleanor Hill 


17



Uczeń

Wysłany: 2016-06-11, 08:51   

Hill wziął kilka wdechów, po czym przystąpił do realizacji planu przynajmniej miał taki zamiar do czasu, kiedy nie obejrzał się za siebie.
No kurwa... - Powiedział do siebie, widocznie zażenowany ową sytuacją. Nie miał ani ochoty ani siły by biegnąć dalej, w końcu nic mu to praktycznie nie dawało mimo tego, że jest szybki. Chwilę pogłówkował i zdecydował się z nimi walczyć. Nie miał już innych pomysłów, chociaż w głowię tkwiła mu cały czas jedna myśl Czy ja mam siłę walczyć? Pożałował poprzedniej decyzji jaką było ucieknięcie, być może wtedy zdołał by jeszcze coś zabić, a teraz? Teraz to nie widział cieni szansy na zabicie tych stworów. Hill ostrożnie podszedł, gdy się zbliżył do najbliższego zombiego i zaatakował go w głowę poziomo od prawej strony. Po czym odskoczył i ostrożnie cofnął się do tyłu.
  
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-06-13, 22:02   

Zombie zachwiał się i przewrócił. Niestety nie został jednak zabity, wyciągał łapy w kierunku chłopaka, a kolejne dwa zombie były już tuż, tuż. Nagle jednak na plażę wybiegła z krzaków jakaś dziewczynka, a za nią biegły jakieś dwa wielkoludy. Dokładniej to dwaj wielcy, barczyści mężczyźni. Jeden miał karabin przewieszony przez plecy, a drugi maczetę przytroczoną do pasa. Widząc, że zombie raczej zainteresowały się już trochę dziewuszką mężczyzna z maczetą podbiegł do nich i szybkimi ruchami poucinał im łby. Podniósł wzrok na chłopaka i widząc, że nie radzi sobie ze sztywnym, który złapał go już za kostki dźgnął sztywnego w głowę i skinął na chłopaka.
- Jeśli chcesz przeżyć dłużej niż przeżyłbyś w pojedynkę to jazda za nami. - Powiedział chłodno i ruszył do drugiego mężczyzny, który już złapał dziewczynkę i zdołał ją uspokoić. Obydwoje skierowali się w stronę krzaków, z których wybiegła wcześniej dziewczynka. Jeśli Eleanor poszedł za nimi to mógł zobaczyć solidny, czarny, terenowy wóz. Dwójka nieznajomych wsiadła do niego.
Dołączysz do nieznajomych, czy wolisz jednak zaryzykować dalszą, samotną wędrówkę?
 
   Podziel się na:  
Eleanor Hill 


17



Uczeń

Wysłany: 2016-06-14, 15:35   

Hill zaczął bezskutecznie się bronić przed szwendaczami. Nie dawał sobie z nimi rady, a był już wyczerpany walką. Myślał, że to już jest jego koniec do czasu usłyszenia szelestu krzaków, kiedy się w tamtą stronę zobaczył grupkę ocalałych. Zdziwiła go ich bezinteresowna pomoc, wątpił w istnienie takich osób jak ci, jednak Hill nie był do końca przekonany o ich bezinteresowności. Podążył za nimi i zza krzaków zauważył terenowy wóz. Przez chwilę miał mętlik w głowie czy słyszał pojazd wcześniej, czy nie. Sądząc po ich grupie Hill przypuszczał, że są w większej grupie, a im więcej osób jest tym jest więcej kłopotów co mu nie odpowiadało. Mimo wszystko nie radził sobie samotnie zbyt dobrze, a grupa mogła by mu zapewnić dobrą protekcję. Po chwili namysłów chłopak zdecydował.
- Dziękuję za pomoc. Dokąd jedziecie, przynajmniej przypuszczam, że jest was więcej. Niestety. ale nie pojadę z wami ponieważ muszę to jeszcze przemyśleć, jak powiedzie mi dokąd jedziecie to być może wkrótce się tam udam. Nawet jeśli nie dołączę do waszej grupy to mam wobec was dług wdzięczności, który muszę spłacić.
Hill wolał to wszystko przemyśleć, pierwszy raz zauważył dla niego pierwszą osobę. Nikt nigdy za nim nie przepadał i tym prędzej nikt by mu bezinteresownie nie pomógł. Z drugiej strony lubił tą samotność przynajmniej musiał się martwić tylko o siebie, a nie o innych. Jego przeszłość odbiła swoje pieto na jego psychice, dlatego teraz tak ciężko mu podjąć decyzję jaką jest dołączenie do grupki nieznanych osób.
  
 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Za grafikę na forum odpowiedzialna jest Lou. Kodowanie Lex i Kelly.
Oficjalne otwarcie: 19.02.2016r.