Image Map
A zombie is coming! Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Mały sklep
Autor Wiadomość
Kelly McCarthy 
Psycho.


21 lat



Rana postrzałowa (opatrzona)

Kelnerka

Wysłany: 2016-02-26, 12:45   Mały sklep

Mały sklepik spożywczy, w którym wszyscy mieszkańcy West Point robili codzienne, drobne zakupy.
Wygląda na bezpieczny i nienaruszony, ale co jest w środku?
_________________




You can't kill them all. They're already dead.


 
   Podziel się na:  
Ceridwen Barbara 
Różnooka Bestia


26 lat



Barmanka/Płatna zabójczyni

Wysłany: 2016-03-21, 00:23   

Ceri po wydostaniu się z baru w którym zabiła 3 martwiaki, przez kilka tygodni przemieszczała się w ukryciu. Nastał jednak ten czas, kiedy zapasy jej się skończyły i musiała zacząć się o nie martwić. W ten sposób dotarła do małego sklepiku spożywczego. Wyglądał obiecująco. Podkradła się do sklepiku od strony lasu. co chwilę rozglądała się, czy w pobliżu nie ma żadnego niebezpieczeństwa. W rękach trzymała swoje ulubione sai. Wolała nie tracić cennych sekund na wyciąganie ich z pokrowca. Jeśli w okolicy nie było zombie to podeszła ostrożnie do okna wystawowego i zajrzała do wnętrza. Chciała wiedzieć, czy może bezpiecznie wejść do środka, czy musi nastawić się na walkę. Jeśli zaś po okolicy kręcili się sztywni, Ceri wspięłaby się na budynek i stamtąd oceniła sytuację. Ostatnio te przeklęte martwiaki lubiły wyskakiwać z najróżniejszych miejsc, więc lepiej było najpierw zorientować się w sytuacji z miejsca, do którego będą miały utrudniony dostęp.
_________________


Ceridwen Barbara
Ignorance is your new best friend...
 
   Podziel się na:  
Negan Blake 

Rana cięta (policzek), stłuczenie (łokieć)

Wysłany: 2016-03-21, 12:18   

Dziennik Wojenny #2
Od jakiegoś czasu szedłem pieszo, bo ten pieprzony gruchot, którym podróżowałem wcześniej, całkiem padł. Nie dało mu się już pomóc, heh, co za ironia. To zupełnie jak mi. W każdym razie po dłuższej wędrówce kończyły mi się zapasy i odczuwałem zmęczenie, także najlepszym rozwiązaniem byłoby gdzieś przysiąść i trochę odpocząć. Trafiłem w pobliże jakiegoś małego sklepu, ale nie byłem tam sam. W pobliżu budynku, który mnie interesował kręciła się kobieta, na oko jakieś 10 lat młodsza ode mnie. Nie trudno było jednak zauważyć, że nie jest to całkiem przypadkowa osoba, która przeżyła do tej pory tylko dzięki szczęściu. W dłoniach trzymała parę sai, które wbrew pozorom nie jest najłatwiejszą bronią do walki i naprawdę trzeba mieć umiejętności obsługiwania się nimi, żeby nie zrobić sobie krzywdy. Wokół sklepu było kilka miejsc w których można było się zaczaić i obserwować sytuację, tak też zrobiłem. Koło mnie stał zabudowany śmietnik, przy którym leżała miotła i ciężka metalowa szufelka do wybierania popiołu. Miotła mi się do niczego nie przydała, natomiast szufelkę zabrałem, bo nadawała się jako broń. Mimo, że jestem facetem, w dodatku większym i cięższym niż kobieta, która kręciła się w pobliżu sklepu, postanowiłem od razu się nie wychylać i obserwować co stanie się dalej. Wojsko nauczyło mnie nie lekceważyć przeciwnika, nawet jeśli jest mniejszy i innej płci ode mnie.
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-03-21, 22:57   

W pobliżu kręcił się tylko jeden zombie. W dodatku bez ręki. Kikut wisiał wzdłuż jego ciała, krwawił. Czyli ktoś musiał odciąć go niedawno.
Drzwi od sklepu były zasłonięte przez roletę antywłamaniową, a w oknach zamontowane były kraty. Właściciel dobrze zabezpieczył sklep, jednak w środku nie było zbyt wiele. Czyli musiała istnieć inna droga, aby wejść do środka.
 
   Podziel się na:  
Ceridwen Barbara 
Różnooka Bestia


26 lat



Barmanka/Płatna zabójczyni

Wysłany: 2016-03-22, 00:03   

Postanowiła dobić rannego zombie, zanim sama zainteresuje się mężczyzną, który ją obserwował zza śmietnika. Gdyby martwiak miał się przyłączyć do tego co planowała, to mogłoby się to źle dla niej skończyć. Skoro na razie sztywniak nie zwracał na nią uwagi, to zaczęła się do niego podkradać. Chciała podejść do niego jak najbliżej i skoczyć mu na plecy, po czym próbowałaby wbić jedno sai w jego brak, żeby mogła się go przytrzymać bez szybkiego wystawiania się na pogryzienie, a drugie sai próbowałaby wbić w miękką część podbródka. Broń była na tyle długa, że mogła w ten sposób uszkodzić mózg rannego zombie. Jeśli udało jej się zabić martwiaka, to zwinnie z niego zeskoczyła i sprawnym ruchem wyciągnęła z truchła swoją broń. Jeśli zaś po drodze zombie się nią zainteresował, miała zamiar zacząć do niego biec i jak najszybciej wbić mu oba sai w jego martwe oczy, zanim zdążyłby ją ugryźć.
_________________


Ceridwen Barbara
Ignorance is your new best friend...
 
   Podziel się na:  
Negan Blake 

Rana cięta (policzek), stłuczenie (łokieć)

Wysłany: 2016-03-22, 13:07   

Dziennik Wojenny #3
Na dziewczynę kręcą się wokół budynku wylazł znienacka szwendacz, ale ta dość szybko i sprawnie sobie z nim poradziła, utwierdzając mnie tylko w tym, co wiedziałem już wcześniej. Była szkolona. W taki sposób nie potrafi zabijać pierwszy lepszy Andy spod baru. Dziewczyna mogła być groźniejszym ewentualnym wrogiem niż mi się wydawało, zwłaszcza, że moją jedyną bronią była szufelka. Schowałem ją do torby wojskowej, którą miałem ze sobą, przewieszając ją przez ramię i wychyliłem się zza śmietnika. Włożyłem rękę do kieszeni w taki sposób żeby zrobić mistyfikację, że mam pistolet. Bezszelestnie podszedłem bliżej dziewczyny. -Tylko spokojnie z tymi sai, nie chcę zrobić Ci krzywdy.-
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-03-22, 22:32   

Ceri sprawnie poradziła sobie z pojedynczym zombie. Dla wyszkolonej kobiety, nie było to najwidoczniej trudne zadanie. Było cicho, jednak sklep wciąż pozostawał nieuchwytnym marzeniem.

// przygotujcie się.
 
   Podziel się na:  
Ceridwen Barbara 
Różnooka Bestia


26 lat



Barmanka/Płatna zabójczyni

Wysłany: 2016-03-22, 23:38   

Udało jej się całkiem szybko pozbyć szwędacza. Stała już pewnie na ziemi, kiedy usłyszała, że ktoś za nią bierze oddech, jakby chciał coś powiedzieć. Zadziałała odruchowo, szybko okręciła się na pięcie i wyprowadziła atak w stronę głowy mężczyzny. Chyba był na to przygotowany, bo prawie udało mu się uniknąć ciosu. Zostawiła mu tylko małą ranę na prawym policzku, tuż pod okiem. Już miała poprawić swoją robotę i wbić mu drugie sai w brzuch, kiedy dotarło do niej, co udało mu się powiedzieć pomiędzy jej atakami. Cóż, trochę się spóźnił z tymi zapewnieniami, że nie chce jej nic zrobić. Odskoczyła od niego i posłała mu dwukolorowe, lekko wkurzone spojrzenie spode łba.
- Następnym razem radzę nie podkradać się od tyłu do kogoś, kto ma broń krótkodystansową, jeżeli nie masz wobec tej osoby złych zamiarów. - Powiedziała lekko zirytowana. Zignorowała też jego "broń" w kieszeni. Nie było mowy, żeby ktoś chociaż trochę obyty z bronią, trzymał ją w kieszeni, zamiast ją po prostu wyciągnąć i celować w potencjalne zagrożenie. Nie zamierzała też przepraszać go za ranę pod okiem. Zasłużył sobie, skoro próbował się do niej podkraść. Przeniosła swoje spojrzenie na sklep. Jakby się tu do niego dostać. Nie miała zbytnio pomysłu na to, jak obejść te zabezpieczenia.
- Masz może jakiś pomysł, jak można się dostać do tego sklepu? Niby w środku zbyt dużo nie ma, ale może znalazłoby się coś przydatnego. W końcu skoro jest tak dobrze zabezpieczony, to może nikomu nie chciało się szukać innego sposobu na dostanie się do środka. - Zwróciła się do mężczyzny już normalnym tonem. Nie ufała mu zbytnio, ale skoro już tu jest, to niech się na coś przyda. Może wspólnymi siłami dadzą radę wymyślić jakiś sposób, żeby dostać się do środka.
-Może wejdźmy na razie na dach? Mam jakieś dziwne przeczucie, że zaraz się coś stanie. - zaproponowała mężczyźnie i nie czekając na jego odpowiedź ruszyła już ku śmietnikom. Po drodze schowała sai do pokrowców, które miała na plecach. Miała zamiar wspiąć się najpierw na kontenery, a potem podciągnąć się na dach. Kiedy już się tam znajdzie, ostrożnie przejdzie trochę dalej, żeby zrobić miejsce dla nieznajomego. Oczywiście, o ile w ogóle raczył za nią pójść. W końcu mógłby podejrzewać, że to jakaś jej zagrywka, żeby móc go zaatakować z zaskoczenia i z przewagą wysokości.
_________________


Ceridwen Barbara
Ignorance is your new best friend...
 
   Podziel się na:  
Negan Blake 

Rana cięta (policzek), stłuczenie (łokieć)

Wysłany: 2016-03-23, 18:12   

Dziennik Wojenny #4
Ta dziewucha naprawdę była dobra. Zaszedłem ją od tyłu bezszelestnie, a ta i tak usłyszała mój cichy oddech, w dodatku lekko dziabnęła mnie w policzek. Heh, chyba się starzeje. Nie zmienia to jednak faktu, że musiała być szkolona od najmłodszych lat. Przy okazji nie dała się złapać na moją mistyfikacje, choć mogłoby to być dla niej zgubne gdybym naprawdę miał pistolet. Kilka osób straciło życie atakując mnie, gdy w ten sposób trzymałem broń. -Dach to jest dobry pomysł, takie budynki przeważnie mają wyłazy dachowe zabezpieczane tylko kłódką, choć nie wiele osób o tym wie.- Odpowiedziałem jej chłodnym stanowczym tonem. Była wyszkolona, ale nie bałem się jej. Ja też byłem. Zresztą od kiedy zginęła moja rodzina nie czułem czegoś takiego jak strach. Chwilę później dziewczyna była już na górze, ja nie ociągając się za długo również wszedłem na dach. Gdy już się tam znalazłem postanowiłem zadać jej pytanie. -Chwilę Cię obserwowałem. Powiedz mi. Gdzie się szkoliłaś? Na pierwszy rzut oka wygląda mi to na naukę u Stick'a. On jako jeden z nielicznych potrafi tak dobrze wyszkolić zabójców, a jak mniemam jesteś nią...- Zrobiłem krótką pauzę, dodając za chwilę „Różnooka Bestio”-. Delikatnie uśmiechając się do dziewczyny.
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-03-23, 22:05   

Z dachu mogli zobaczyć grupkę około stu zombie zmierzających w ich stronę. Bezmyślnie brnęły przed siebie, jak zwierzęta przynależące do stada.
Zostało im jakieś trzy minuty na ewakuację z miejsca bądź wejście do srodka przez szyb wentylacyjny. Co prawda pomieści kobietę bez problemu, za to Negan będzie musiał się przeciskać. Oby tylko nie utknął na dobre...
Szybka decyzja moi drodzy, co robicie?
 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Za grafikę na forum odpowiedzialna jest Lou. Kodowanie Lex i Kelly.
Oficjalne otwarcie: 19.02.2016r.