Image Map
A zombie is coming! Strona Główna




Poprzedni temat «» Następny temat
Przydrożny bar
Autor Wiadomość
Kelly McCarthy 
Psycho.


21 lat



Rana postrzałowa (opatrzona)

Kelnerka

Wysłany: 2016-02-26, 12:48   Przydrożny bar

Bar dla wszystkich przejezdnych kierowców TIR-ów.
Zatrzymywali się tutaj, aby zjeść jajka na bekonie i wyruszyć w dalszą podróż.
_________________




You can't kill them all. They're already dead.


 
   Podziel się na:  
Nate Dixon 

Rana cięta (przedramię)

Wysłany: 2016-03-13, 19:04   

Nate opuścił Stockton, podróżował już od dłuższego czasu i przebył w sumie ponad 4000 mil, kierując się w stronę Nowego Jorku, który niby nie był już tak daleko, ale wciąż wydawał się tak odległy. Po drodze na jakimś zadupiu wyczaił jakąś spelunę w której postanowił odpocząć, w końcu był tylko człowiekiem, a nie jakimś pieprzonym robotem. Wydawało się, że w okolicy nie ma żadnego szwendacza, jednak trzeba było uważać i zachować czujność. Nate nigdy o tym nie zapominał, ale jego wrodzona arogancja nie pozwoliła mu tego sprawdzić po cichu, tym bardziej, że miał otwarty teren wokół, więc nie zostałby odcięty w razie czego. Wziął więc kamień, przycelował nim w okno, którego rozbicie spowodowało taki huk, że umarłego by obudziło - cóż za ironia co? Oczywiście nie obeszło się też bez niecenzuralnych słów, które Nate wykrzykiwał w kierunku baru. - JESTEŚCIE TAM SKURWYSYNY? WYŁAZIĆ ŚMIERDZĄCE POPIERDOLCE! - Wyglądało na to, że nikogo w pobliżu nie ma, bo w innym wypadku na pewno by usłyszał ten huk i darcie mordy młodszego z braci Dixon.
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-03-13, 19:19   

Bar był pusty. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Hałas mógł przecież przyciągnąć zombie z całej okolicy, ale zanim się tutaj zjawią, może minąć sporo czasu.
O dziwo pomieszczenie było całkiem dobrze zachowane. Co prawda większość butelek i kufli była porozbijana, poprzez uciekających w popłochu ludzi.
Na zewnątrz stało też kilka beużytecznych motocykli.

O dziwo prąd wciąż się zachował. Czyżby był tutaj generator?
Światło nad stołem bilardowym świadczyło o tym, że gdyby Nate tylko chciał, mógłby włączyć nawet muzykę, a lodówki wciąż działały.
 
   Podziel się na:  
Kelly McCarthy 
Psycho.


21 lat



Rana postrzałowa (opatrzona)

Kelnerka

Wysłany: 2016-03-13, 19:25   

Dostała samochód, co graniczyło w tych czasach z cudem. Co prawda nie wyglądała jak cywil. Miała na sobie mundur USMA, włosy związane w ciasny, schludny kucyk i kilka obrażeń na twarzy. Czyż nie wyglądała jak przykładny rekrut? Zaśmiała się pod nosem, próbując wyłapać sygnał jakiegoś radia. Nic. Tylko szum.

Samochód odmówił posłuszeństwa tuż pod barem. Nie wyglądał na jeden z tych droższych, a raczej taki, w którym stołowali się TIR-owcy, ewentualnie faceci w ciasnych spodniach z niby-skóry, na motorach. Burknęła pod nosem masę niecenzuralnych słów i z rozmachem otworzyła drzwi pojazdu.
- Szrot. - kopnęła w oponę i skrzywiła się. Tak, noga wciąż ją bolała, tak wciąż krwawiła. Miała nadzieję, że to nic poważnego. Odwróciła się w stronę gmachu budynku i zmarszczyła nos.
- Rzucanie kamieniami nie jest dobrym pomysłem. Możesz ich zwabić jeszcze więcej. - ruszyła w stronę drzwi, aby sprawdzić czy w ogóle są otwarte. Widać było, że jest ranna nie tylko ze względu lima pod okiem, czy rozwalonych ust. Kuśtykała, jakby miała co najmniej pięćdziesiąt lat.
- Chodź. - odwróciła się w stronę mężczyzny. Nie był zombie, bo gdyby tak było, wydawałby z siebie bliżej niezidentyfikowane dźwięki i ruszył w jej stronę, aby pożreć mózg. A on zwyczajnie wrzeszczał do kto-tam-wie-kogo.
_________________




You can't kill them all. They're already dead.


 
   Podziel się na:  
Nate Dixon 

Rana cięta (przedramię)

Wysłany: 2016-03-13, 20:19   

Chwilę wcześniej przed tą speluną Nate był sam, nagle niczym cholerny Batman pojawiła się ta ruda lalka w wojskowych ciuchach. Swoją drogą całkiem niezła, choć młodziutka. Przyjechała jakimś starym rozpadającym się rzęchem, który na jej szczęście, bądź nie, postanowił rozpaść się koło Nate'a. W każdym razie było widać, że dziewczyna jest po przejściach, chociaż w kto w czasach nie był? Nate nie miał szczególnej ochoty na nowe znajomości, ale ostatecznie wszedł z dziewczyną w dyskusję. Weszli więc do baru, który o dziwo nie był jakoś specjalnie splądrowany i w stanie rozpaczy, niestety większość alkoholu jak i kufli była rozpierdolona o glebę, ale na szczęście nie wszystko, więc było jasne, że tego wieczora Nate wleje coś w gardło. Był też stół do bilarda, w którego swoją drogą Dixon był niezły przed tą chujnią, która obecnie spotkała świat. Nate porozglądał się po barze, jaki i wokół niego. Na tyłach znalazł motocykle, które były jedną z pasji mężczyzny, wolał je zdecydowanie od samochodów. Niestety nie nadawały się one do niczego. Nate wrócił do baru, usiadł na przeciwko rudej, podał jej jedno piwo, drugie wziął sobie i wrócił do rozmowy. - Skąd jesteś? I czemu podróżujesz sama? Jak mniemam jesteś wojskową, a Wy wojaki trzymacie się przeważnie w grupach. -
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry 


xxx

Wysłany: 2016-03-13, 20:23   

W pomieszczeniu okazało się być bezpiecznie. Na jak długo? Dobre pytanie.
Pod barem leżała cała skrzynka piwa, niektóre butelki były potłuczone, jednak większość nadawała się do spożycia. Obok dwie paczki papierosów bez żadnego oznaczenia. Wyglądały jak ruskie.


Zostawiam was, wtrące trzy grosze, kiedy uznam za konieczne lub będziecie czegoś szukać.
 
   Podziel się na:  
Kelly McCarthy 
Psycho.


21 lat



Rana postrzałowa (opatrzona)

Kelnerka

Wysłany: 2016-03-13, 20:30   

Jej oczy zabłysnęły, kiedy tylko pod barem ujrzała nienapoczęte paczki papierosów, które zgarnęła od razu na stolik, przy którym przysiadła. Znalazła też zapalniczkę (MG, nie bij). Włożyła jednego papierosa w usta, ale nie odpaliła go.
- Nie należę do wojskowych. Spotkałam człowieka, który mi pomógł. - dopiero teraz uniosła płomień zapalniczki bliżej ust i odpaliła papierosa, zaciągając się dymem. Powinna była zapytać czy nie będzie to przeszkadzać, ale kto w tak trudnych czasach zważał na konwenanse?
- Trafiłam do więzienia, spędziłam tam pieprzony miesiąc, nie robiąc nic. Potem... Wydaje się, że uciekłam. Spędziłam dzień w akademii wojskowej i jestem tu. - uśmiechnęła się markotnie na dźwięk własnego głosu, który był zmęczony. Nic dziwnego.
Zmrużyła oczy, dokładnie lustrując pomieszczenie parą bystrych oczu. Jej spojrzenie zatrzymało się dopiero na twarzy Nate'a.
- Żyjesz. Gratulacje. - rzuciła z drwiącym uśmieszkiem i znów zaciągnęła się papierosem. Jak dla niej ludzie, którzy pragnęli podróżować solo byli głupcami. Czasem warto było komuś zaufać, a może nie?
_________________




You can't kill them all. They're already dead.


 
   Podziel się na:  
Nate Dixon 

Rana cięta (przedramię)

Wysłany: 2016-03-13, 23:30   

Ostało się tego piwa w tej spelunie trochę, to dobrze, bo Nate przynajmniej mógł się napić, gdyż tego wińska, które targał ze sobą od Stockton nie miał zamiaru ruszać, do momentu do póki nie znajdzie Nicka. Tak, ten syf, bo nie było to żadne porządne wino, a zwykły berbeluch, no dobra może nie berbeluch, ale jedno z tańszych win należał do starszego z braci Dixon i był jego jednym z ulubionych alkoholi. Nate tak siedział z ognistowłosą, która przedstawiła mu się jako Kelly, rozmawiał i pił. - A co Ci się stało? Od czego te rany i urazy? - Nate szybkim ruchem wyrwał Kelly papierosa z ust i wziął sporą chmurę, po czym ponownie wsadził jej go w usta, po chwili wypuścił dym uśmiechając się tajemniczo. I choć Nate nie pali nałogowo, zresztą od tytoniu woli marihuanę, to nie raz mu się to zdarzyło przyjarać. Wracając jednak do Kelly, to dziewczyna w pewien sposób zaintrygowała Nate'a. Taka młoda, ile mogła mieć? 19? 20 lat? Nie więcej w każdym razie, a widać, że potrafiła o siebie zadbać. W końcu była w nie najlepszym stanie, a wciąż żyła. Do tego całkiem niezła.
 
   Podziel się na:  
Kelly McCarthy 
Psycho.


21 lat



Rana postrzałowa (opatrzona)

Kelnerka

Wysłany: 2016-03-13, 23:41   

Wszystkie jej mięśnie spięły się nieznacznie, kiedy tylko przysunął do niej swoją dłoń. Ale pozwoliła mu zabrać papierosa. Zacisnęła jedynie zęby, jednak po chwili uśmiechnęła się blado.
Będzie musiała zacząć nad sobą panować, jeżeli chce mieć jakichkolwiek sojuszników. Nie może przecież wymachiwać tasakiem na prawo i lewo tylko dlatego, że ktoś odważył się położyć na niej łapska. Ludzie podawali sobie ręce i żyli. Jednak z nią było inaczej.
- Bójka ze strażnikami w więzieniu. - odparła ściszając głos niemal do szeptu. - Tak myślę. - wzruszyła ramionami i zgasiła peta na podłodze, zgniatając go butem.
Upiwszy łyk piwa, podniosła się szybko z krzesła i przysiadła na stole od bilarda, tylko po to, aby zachęcić mężczyznę do podejścia bliżej.
- Chodź, daj się ograć. - kiwanęła głową w stronę stojaka na kije do bilarda, ale wciąż nie podniosła czterech liter z blatu, za bardzo bolała ją noga, aby stać bezczynnie i czekać na ruch rozmówcy. - Chociaż... Chodź i mnie zmiażdż. Raz w życiu grałam w bilard. - zaśmiała się pod nosem. Jednak nie był to śmiech rozbawienia.
_________________




You can't kill them all. They're already dead.


 
   Podziel się na:  
Nate Dixon 

Rana cięta (przedramię)

Wysłany: 2016-03-13, 23:59   

Dziewczyna siedząca na stole bilardowym, zapraszająca do gry Nate'a? W poprzednim życiu takie sytuacje nie kończyły się bilardem. No ale teraz były nieco inne czasy, Dixon nie miał nawet pewności czy jak nie odwróci głowy, to ognistowłosa nie wsadzi mu kosy pod żebra. - Bójka ze strażnikami w więzieniu powiadasz? Hmm.. Chyba Cię polubię. - Kelly nie ustępowała i wciąż nawoływała Nate'a do zagrania z nią partyjki. Nate spojrzał na dziewczynę i pomyślał, że w sumie mały relaks mu się przyda, a partyjka bilarda jest całkiem spoko. Nie miał jednak zamiaru podkładać się dziewczynie, on nie z tych co zrobią wszystko żeby się przypodobać dziewczynie czy komukolwiek innemu. Nate odwrócił głowę w stronę Kelly, spojrzał jej w oczy i z lekkim uśmiechem powiedział - Możesz kochana liczyć, że mnie ograsz, ale jestem niezły w te klocki, także nie spodziewaj się że będzie łatwo. Po czym podszedł do stojaka na kije bilardowe, nie zdejmując wzroku z jej oczu, wziął kij.
 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Za grafikę na forum odpowiedzialna jest Lou. Kodowanie Lex i Kelly.
Oficjalne otwarcie: 19.02.2016r.